Anna Kamińska - Szpachta
 
 
    „Nie pozwól duchowi próżnować, ale wznosić się na wyżyny"
(św. Ignacy Loyola)




  

 
 
         Autoportret

Włosy koloru poświaty księżyca

Na twarzy zamieszkały pająki

Oczy pozbawione

Młodzieńczego blasku

Szyja podobna do ciasta

Spływającego po misce

Puste piersi

Ręce zrobione

Z marszczonego papieru

Za duże buty

Bo odciski

W kolanach trzask

Łamanych gałęzi

Myśli uparcie

Błądzące w przeszłości
 
 
 

Rejs

w mroku po horyzont

w ciszy nocy

brodaty dziób

rozgarnia na boki

lekko sfałdowaną

powierzchnię morza

warkocz wody

spleciony śrubą okrętową

zmienia się

w szemrzący kilwater

zwieszone na niebie gwiazdy

tańczą wokół masztu

ty wypływasz w rejs

aby poznać

życia najgłębsze tajemnice

(synowi)

 
 
 Wiersz czytany przez autorkę
 

Dzban

Podarowałam ci

szkarłatną różę

z kropelką rosy

zerwaną świtem

Róża zwiędła

rosa łzą opadła

Suchy bukiet wspomnień

zatrzymał

w pustym dzbanie

smugę zapachu
 

***

Zakopałam pod gruszą

smutki

listy nie napisane

pytania bez odpowiedzi

nie wypłakane łzy

Tylko pamięć

buntuje się przed

niepamięcią
 

***

w mojej poduszce

pióra słone od łez

w moim ciele

pęknięte serce

nieustannie tęskniące

za tym co duszę i ciało

łączy w jedną całość
 
 
Bez twarzy
 
Ja
nie znam swojej twarzy
 
On
zabrał mi lustro
 
Ty
odwróciłeś się plecami
 
 

Listy miłosne

Listy pełne

miłosnego uniesienia

niegdyś pisane

dzień po dniu

złożyłam w pudełku

przewiązanym

niebieską kokardą

Dziś to tylko

zetlałe kartki

pełne kurzu

Spalcie je

razem ze mną